Coś o naszej stajni i jej mieszkańcach...:-)
Stajnia "Dolina Koni" położona jest w przepięknej dolinie pomiędzy Bielsko - Białą, a Żywcem, na granicy gmin Godziszka i Lipowa. Powstała z myślą o Tych, którzy chcieli by razem ze swoim koniem przebywać w ciszy i spokoju w otoczeniu gór, niekończących się łąk i przepięknych widoków. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. To idealne miejsce dla koni i ich właścicieli. Przyjazna i miła atmosrefa, dobro konia na pierwszym miejscu, oraz fakt, że czujesz się u nas jak u siebie sprawiają, że nasza stajnia jest naprawdę wyjątkowa.
Ciągle jeszcze się rozwijamy, mamy wiele planów, które napewno zrealizujemy, np. lążownik, duże zadaszenie z grilem... Już teraz mamy oświetlony maneż z przszkodami do skoków, na którym możesz jeździć późnymi porami, np. po pracy..., duże pastwiska, na których nasze konie przebywają niemal cały dzień, w boksach automatyczne poidła, myjka dla koni, a także ciekawe zaplecze socjalne dla jeźdzców, m.in kuchnia, łazienka, szatnia, siodlarnia i pokój, w którym jest duży piec, aby można było w zimie po jeździe się ogrzać i napić się np. herbaty lub kawy:-) Stajnia jest duża, jasna i przestronna.
"Dolina koni" jest zarejestrowana jako firma co daje nam możliwość wystawiania faktury VAT . Stąd też cena pensjonatu jest taka, ponieważ w niej zawarty jest podatek i inne koszty zwiazane z prowadzeniem działalnosci gospodarczej.
W naszej stajni obecnie mieszka 6 konikówi, koza Frania i królik, a właściwie króliczka bo to kobieta;-)
Szefem całego stada jest PORTOS, ma 13 lat, ale nadal wygląda jakby miał 5 ... zresztą tak też sie zachowuje;-)
Zaraz po PORTOSIE jest jego ukochana klaczka KORELACJA, zwana KORKIEM ;-) Ma 2,5 roku i jest prawdziwą duszą towarzystwa. Kocha być w centrum zainteresowania i nie widzi świata za PORTOSEM:-)
Kolejną naszą klaczką jest ośmioletnia LASZKA, tak naprawde nazywa się IWLANDA, ale kto by zapamiętał takie trudne imię, więc nazywamy ją LASIĄ:-) Ta to ma charakterek;-) Ale chyba górskie klimaty jej służą, bo naprawde się zmienia...na lepsze :-) No i nasz najspokojniejszy i kochany 15-letni ARALEK, cały kary bez odmian, piękny jak z filmu "BLACK BEAUTY". ARALEK ma sie najlepiej, bo już na nim nie jeździmy i całymi dniami pasie się na trawce...oh ale mu dobrze...Reszta koników mu troche zazdrości...
A od niedawna mamy dwa nowe konisie: siwa HANIA i BAZAR
Konie mają swojego "kierownika", który zajmuje wyższe miejsce w stadzie nawet niż PORTOS... jest to FRANIA, czyli koza:-) Pilnuje cały dzień, aby w stadzie nie było żadnych kłótni;-) nie zawsze jej to wychodzi, ale i tak jesty dzielna;-)
Frania prawdopodobnie spodziewa się młodych, więc może nasze wesołe stadko sie powiększy:-)
W stajni mieszka też króliczyca TRUSIA i dwa koty: cały czarny PIELGRZYM oraz drugi - cały w biało czarne łatki - chwilowo jeszcze bezimienny, ponieważ nie był planowany ;-) Same sie poprostu wprowadziły nie pytając nikogo o zgode ... :-)
Ogólnie mamy wesoło w stajni, bo zawsze któryś z naszych lokatorów coś wymyśli, zebyśmy się nie nudzili :-)
Mamy wreszcie psa...GROMA, pilnuje stajni i dotrzymuje nam towarzystwa:-)